Twoje najlepsze zdjęcie jeszcze nie powstało …

 

Wszystko zaczęło się od pomysłu. Potem przyszła odwaga. Następnie działanie, czyli to co zwykle przychodzi najtrudniej. Później potrzeba było siły, by zmierzyć się z krytyką. Nie mało siły. Scenariusz zdjęcia doskonałego ? Nie istnieje. Istnieje zdjęcie doskonałe, ale to jest zapewne to, którego jeszcze nikt Ci nie zrobił.

Jeśli chcesz dobrze się czuć na sesji zdjęciowej bądź po prostu sobą! Takie to proste, a jednak takie trudne. Przecież nie jesteś profesjonalną modelką. Jesteś być może matką – w domu dzieci płaczą, a Ty się postanowiłaś „pobawić w modelkę na stare lata”. Jesteś babcią, która zawsze o tym marzyła, ale jakoś nie było nigdy czasu ani okazji. Jesteś kochaną ciocią dla dzieci siostry, ale chyba zupełnie o sobie zapomniałaś. Jesteś zakochana i chcesz to pokazać całemu światu. Jesteś być może nieszczęśliwa, dużo przeszłaś i robisz to wbrew sobie? Każdy cholerny powód jest dobry, abyś w swoim albumie miała swoje doskonałe zdjęcie. Po swojemu. Takie jakie widziałaś gdzieś, lub widzisz oczami wyobraźni. Ty na łące kwiatów, w stylowym wnętrzu dworku, w jeziorze lub na siłowni.

 

 

Jeśli nie masz tej wizji opowiedz o niej stylistce, wizażystce. Podziel się swoimi pragnieniami zdjęć idealnych, takich które pokażesz kiedyś wnukom, wyślesz ciotce Lutce zza Oceanu, czy też schowasz na dno szuflady tylko dla siebie. Umów się na sesję z najlepszym fotografem. Poczuj się dokładnie tak, jak chciała byś być traktowana podczas takiego przedsięwzięcia. No więc? Do dzieła!

W swojej kilkunastoletniej karierze zawodowej jako wizażystka i kosmetyczka odbyłam zapewne miliony rozmów z Wami – kobietami. Tysiące makijaży, zabiegów i wszystkich tych działań, kiedy otwieracie się do mnie jako klientki, koleżanki, matki, ciocie, babcie, żony, siostry, narzeczone, zakochane, nieszczęśliwe, w trakcie zdrowia i choroby. Jakże my jesteśmy inne! Jakże kochane, jakże niestety często krytyczne wobec siebie. Ale każda z nas ma w sobie to COŚ, ten pierwiastek kobiecości. Każda z nas, choć poskładana często z miliona pytań i odpowiedzi, wątpliwości i sprzeczności, posklejana jak „Przekrój”, z setkami wątków i apostrof – każda z nas jest wyjątkowa.

 

Nie chcę tworzyć blogu „wzajemnej adoracji”. Daję Ci wędkę z moimi pomysłami. Weź ją i złów najlepsze z nich, ubierz je w swoje marzenia, a resztę tą już mocno techniczną pozostaw fotografowi, makijażystce, stylistce. Nie czekaj na lepsze czasy, to jest ten czas, uwierz mi.

 

 

Zdjęcia które oglądasz powstały w ostatni piątek. Bez stresu, bez napinki. Lekki makijaż, chusta zdobyta niedawno w swoistym „domu mody” za symboliczne dwa złote, oraz wszystkie bransoletki świata znalezione w moim domu. Ach i kolczyki! Te akurat były ręcznie robione przez zaprzyjaźnioną artystkę. Pomysł? Sam mi wpadł, gdy w ręce wpadła ta chusta. Tyle było mojej przyjemnej pracy. Plener wybrał fotograf. Wiedział, że zachód słońca będzie tam uroczy. To sporo pracy, aby w ostatecznym efekcie zdjęcia takie wyszły. Cieszą oko i duszę. Są moje. Wymarzone. Wyczekane. I z pewnością – nietuzinkowe !

 

 

Sesję zdjęciową wykonał Dariusz Tyrpin – www.tyrpin.pl

Może Ci się spodobać

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *